Nie muszę mówić, że to jak urządzamy sobie w domu mówi o nas samych. Chodzi mi o styl, jaki mamy w domu, duszę lub jej brak, ciepło lub chłód. No cóż, pierwsza rzucę kamieniem. Dzisiaj będzie trochę o stylach i o nas samych.
A kto jak jak ma w chacie to jego brocha. Ważne, żeby czuł się w tym DOSKONALE!
Pisze o tym, nie dlatego, że się wymądrzam, ale przerabiałam w zasadzie każdy z nich, bo tak jak nie umiałam odnaleźć siebie, tak i mebli, w których czułabym się dobrze.
Dzisiaj królują u mnie w domu dwa style. W salonie, tam gdzie siedzę i wypoczywam oraz jadalni, gdzie jem obiadki, mam styl rustykalny, połączony z nowoczesnością.( TA! chyba jedyna nowoczesna rzecz to telewizor) śmieje się sama do siebie, bo tej nowoczesności u mnie to jak na lekarstwo. Lampka, obraz i jakichś parę ramek na zdjęcia.
Rustykalny czyli trochę wiejski. Trochę jak u naszych babć, ale delikatnie odświeżone, zmodernizowane. Koronki, kwiatki, wazoniki i takie tam duperszwance. Uwielbiam!
Natomiast w miejscu pracy, tzw. biurze, gdzie muszę się skupiać i duuuużo myśleć uznałam, że dobrze będzie mi w meblach kolonialnych, ciemnych, ciężkich i sama natura dookoła, czyli trochę orientalnych klimatów. Drewniane gadżety, kwiaty, ściana z książkami, stara maszyna do pisania, płyty winylowe itp.
Oczywistością jest, że nie każdemu musi podobać się to samo. Ważne jest, żeby próbować, testować, szukać tego co poczujemy sercem. Ty urządzasz tak jak dyktuje Ci to Twoje „JA”.
Przechodziłam styl nowoczesny, szkło, chrom, czyli chłód. Trochę jak w laboratorium.
Boże Ty widzisz i nie grzmisz! Ile ja miałam sprzątania! ciągle odbite paluchy!
Nie. Zdecydowanie nie mój klimat.
Próbowałam odnaleźć się w stylu industrialnym. Surowe drewno połączone z metalem, cegła, beton. No przyznam szczerze, że jest to dość ciekawe, NATURALNE i bardzo proste, co mnie akurat cieszy. Prostota czasem mówi wszystko. Pofabryczne wnętrza mają nietypowy klimat. Sam industrial dla mnie jest za surowy, ale może industrial połączę ze swoim rustykalnym stylem? to by było nawet niezłe. Pomyślę!
Co my tam jeszcze mamy? Styl Skandynawski? No tak, teraz dość mocno siedzą na rynku meble w stylu skandynawskim, ale kurde trochę zajeżdżą mi nowoczesnością połączoną z odrobiną lekkości, prostoty i sama nie wiem co z czym i dlaczego.
Styl klasyczny. Bardzo go lubię. Zawsze uważałam, że klasyczne meble drewniane są szlachetne i eleganckie. Mam wrażenie, że w domu panuje ład i porządek. Ale aż taka porządna i poukładana to ja nie jestem. Ha!
Nie będę pisać o stylach Glamour lub Hampton, ponieważ nie byłam jeszcze w Ameryce, więc ich nie znam…
Jeśli Wasze cztery kąty są urządzane przez Was samych, to usiądźcie na chwilę, rozglądnijcie się po domu i pomyślcie co o Was mówiłby Wasz styl.
#dwieplusjedna