Duża komoda w małym salonie?

Komodzisko jak się patrzy.
Wracam do Was z takim małym pomysłem. Otóż, miałyśmy ostatnio mały dylemat, jaką wybrać komodę. Nie chodzi o styl, ale o rozmiar. Ponieważ nie mamy zbyt dużo miejsca w salonie, był dylemat jak cholera.
Możemy wybrać małą komodę oraz szafkę RTV lub jedną duuuużą komodę.
Po długich analizach doszłyśmy do wniosku, że przecież można walnąć takiego Iwana wielkiego i mieć święty spokój z miejscem na telewizor oraz zmieścić tam cały świat!

Wąski korytarz, kolejny problem. Matko! Jakiś labirynt zrobili nam w domu. Wąskie drzwi…niestety takie standardy nie przewidują dużych gabarytów.
Czyli musimy wnieść komodę jak? OKNEM! Albo kupić meble z kartonu składane w paczkach, ha ha!
Oczywiście wybrałyśmy opcje okno, gdyż mamy zamiar cieszyć się pięknym prawdziwym meblem!
Dwóch osiłków załatwiło nam sprawę.

Od razu przypomina mi się rozmowa, z tym Holendrem, o którym wspominałam wcześniej.
W Holandii również mają kłopot, żeby wnosić meble przez drzwi. Zatem wciągają je oknem. Opowiadał mi, że absolutnie jest to normalna akcja. Pomyślałam sobie wtedy, aha! dlatego mają takie duże okna, ha ha
Bo rzeczywiście mają!

Czasem proste rzeczy wydają nam się niemożliwe. Duża komoda w małym pokoju? TAK! z całą pewnością zda Wam egzamin. Jeden konkretny mebel, a nie parę małych nie do końca użytecznych.
Wnoszenie mebli oknem?TAK! W dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe( jeśli nie mieszkacie na 10-tym piętrze, bo to już będzie kosztowna impreza)
Mam tu oczywiście na myśli niskie budynki… A dla tych z 10-tego piętra, pozostaje opcja-winda lub bardzooo silnych Panów, którzy wniosą to po schodach(współczuję)
Natomiast ostatnio moja klientka, opowiadała mi jak wnosili jej fortepian na 7 piętro!
Także uwierzcie mi takie rzeczy też są realne!

#dwieplusjedna

Leave your thought