Poniedziałki bywają trudne.
To nasza trzecia kawa, a nadal szału nie ma.
Weekend to taki czas niby odpoczynku, relaksu, ale w głowie nadal kotłują się myśli związane z pracą i domem. Czyż nie?
Często w te wolne dni nasuwają nam się na myśl różne pomysły lub zwyczajnie mówiąc nurtuje nas coś i mamy silną potrzebę zmiany.
Ja np. uciekam w pracę i udoskonalam przestrzeń wokół siebie. Zaczyna się od tego, że wkurzają mnie mega proste sprawy.
Przykład.
Dywanik w łazience. Potrzebny, czy nie? Może inny kolor? A może przesunąć go obok?
Cholera i tak się zaczyna…
Nagle uświadamiam sobie ciągnąc na ręcznikach kredens z miejsca na miejsce, że przemeblowałam pół domu! A zdawałoby się, że problemem był ten mały dywanik w łazience.
No tak, to są właśnie te wolne dni…
Jednak w poniedziałek zmęczona przemeblowaniem czuję satysfakcję, bo udoskonaliłam swoją przestrzeń. Ale może by tak coś dokupić na tę wolną ścianę? I zaczyna się od nowa…
Jestem żywym tego przykładem, że jeśli wkurza mnie coś w domu, to koniecznie muszę to zmienić!
Inny przykład.
Sentyment. Uświadomiłam sobie, że ten sentyment do przedmiotów jest kompletnie przytłaczający.
Człowiek chciałby się czegoś pozbyć, ale nie. Bo co powie babcia, mama, tata.
Oni mają nowe meble w domu, bo stare wylądowały u nas, że niby taki prezent, a my wcale szczęśliwi z tego powodu nie jesteśmy. Nauczyłam się, że owszem sentyment mam, ale do innych przedmiotów.
Nowa komoda, w której schowany jest stary album ze zdjęciami? Jasne. Poza tym, wiem też, że mam silną potrzebę nowej świeżej energii, a trzymanie starych rzeczy nie do końca jest z tym zgodne. To dokładnie tak jak z butami. Trzymam je, a wcale w nich nie chodzę. Mało tego, skoro widze, że mam dużo butów, to nie kupię nowych. A gdyby tak oddać je, niech ktoś inny korzysta? A ja mogę w końcu wybrać się na zakupy po nowe!
Tak właśnie minął nam weekend. Jak zwykle pełen wrażeń i przemyśleń.
Nie zapominajcie, że to Wasza przestrzeń i to Wy musicie czuć się w niej dobrze. Wasz dom to Wasz azyl.
Pozdrawiamy
Pełne energii i pomysłów
#dwieplusjedna
[…] nasza polska gościnność lekko odchodzi do lamusa. Młodzi chcą wychodzić i spotykać się w pubach, restauracjach, a nie stać przy […]