Każdy ma swój własny kąt

Każdy ma swój własny kąt.

Szukałam ostatnio u siebie w domu jakiegoś takiego cichego, ustronnego miejsca. Wcale nie jest to takie proste jak się okazuje. Ba! Jest coś takiego w nas, że jak widzimy, że ktoś z naszego stadka domowego się oddala to nagle mamy do niego 100 różnych pytań. Nawet nasz pies nagle chce wyjść, albo jeść, albo przychodzi, bo znalazł Cię w tym pokoju, w którym na chwile zamknęłaś się, żeby policzyć do dziesięciu i patrzy tymi ślepiami… Absolutnie nie alienuje się, ale kiedy robię się lekko purpurowa na twarzy to idę posiedzieć z własną osobą w tym cichym kątku.

Jak stworzyć taki kąt, w którym czujemy się lepiej?
Możemy przysiąść na chwilę i zapatrzeć się na swoją ulubioną figurkę, lub fotografię, albo na regał z ulubionymi książkami, albo zwyczajnie usiąść przy swoim biurku i wziąć głęboki wdech.

Brakowało mi ostatnio ciszy i kontaktu z naturą, bo to wśród niej odpoczywam. Czułam, że muszę pojechać i kupić kwiatki do domu!
Szczególnie kiedy nie mamy własnych ogrodów, w których możemy szaleć, Tylko mieszkanko z balkonem albo i zdarza się, że bez balkonu…
Jakże niezwykle poprawiło mi to nastrój! Postawiłam sobie lampkę na biurku, kwiatki na parapecie, parę drewnianych ważnych dla mnie figurek, i stało się to na co czekałam, byłam tylko tego małą cząstką…a później znowu, jak wybudzona ze snu łącze się z rzeczywistością w bezczuciu.
Tak, takich chwil każdy potrzebuje.
Zatem nic trudnego, a jakże ważnego, aby stworzyć sobie swój własny kąt w domu, albo w biurze.

Wrzucę parę fotek, jak to jest u mnie w tym moim kąciku sympatycznym.

#dwieplusjedna

Leave your thought